Nie jestem oryginalna ani jedyna w swoim rodzaju, nie wierze w drugą połoweczkę, płacze na romansidłach i na powtórkach doctora Huosa ze śmiercią Kutnera, nie nosze nikogo przy serduszku, nie obnoszę się ze swoją inteligencją ani ciętym jęzorem. Codziennie posłusznie wstaje do szkoły i od 8 rano prowadzę swoje nudne życie. Nie ustępuje miejsca w tramwaju, podsłuchuje rozmowy innych ludzi, przerywam im w środku zdania, zapominam zadań domowych i na siłę próbuje pozbyć sie starych przyjaciół(z wyjątkami; kocham was ciupciusie) tylko po to żeby mi się nie nudziło. Poczęta zostałam poprzez dzieworództwo skośnookiej Azjatki przez co trafiłam do okienka życia.Wyjęto mnie z niego stanowczo za wcześnie przez co w ciepełku rodzinnym miałam więcej czasu na wpajanie sobie cynizmu i nauki sprawnego posługiwania eis sarkazmem. W ciągu swojego krótkiego życia ukradłam 4 puszki wielkiej orkiestry pomocy (pedały; żeby zawiązywać buty tyłem do puszki) rzadki odbijałam bilety w autobusach.
poniedziałek, 15 lutego 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
